piątek, 21 października 2016

Smutna Prawda O Polskiej Blogosferze

NEW Polskie blogi to towarzystwo wzajemnej adoracji. Liczy się koment i follow. "Obserwujemy? Odpowiedz u mnie, nie musisz czytać, ale pamiętaj! Unfollow = unfollow, rozumiesz?" Blogosfera jest jak piaskownica, wszyscy się dobrze bawią, dopóki ktoś do niej nie nasika. 
Polish blogs are like a mutual admiration society. What matters are comments and followers. "Follow for follow? Let me know on my blog and remember: unfollow = unfollow, do you get it?" The blogosphere is like a sandbox, we all have fun until somebody decides to piss in the sand. 

Co jest dla Ciebie ważne? Ilość komentarzy, odsłony, czy może liczba subskrybentów? Każde z osobna można sztucznie nadmuchać. Co Cię kręci? Pisanie, fotografia, moda, kosmetyki, podróże? Wybierz swoją rolę, możesz do bólu nas oszukiwać. Co sprawia, że masz ochotę publikować kolejne posty? A może wcale Ci się już nie chce tego robić? Przecież często nie masz czasu na bloga, czytałem już setki przeprosin, że Cię nie było wirtualnie. Jesteś sobą, czy już tylko nośnikiem reklam? Czy zostawiłeś sobie jeszcze trochę miejsca na własne zdanie? Czy jesteś skory je wyrazić od tak... za darmo?What is important to you? Number of comments, views or maybe subscribers? You can buzz all of it by yourself. What's your cup of tea? Writing, travelling, photography, fashion, cosmetics? Choose your field of interest and just lure everybody. What encourages you to make new posts? Do you even like creating them? I've noticed that very often you don't have time for blogging. I have read hundreds of apology posts that you were not able to be online. Are you still true to yourself or maybe you've already become one big advert. Is there a room for your own opinion? Are you willing to share it... for free? 

42 komentarze:

  1. Zgadzam się z każdym twoim słowem! Mnie najbardziej śmieszą oferty reklam, które dostaje na meila. Np. firma odzieżowa pisze- Zapoznaliśmy się z tematyką twojego bloga i świetnie nadajesz się, żeby reklamować nasze torby/kurtki/spodnie... Tylko, że ja prowadzę bloga o kulturze Włoch. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ahahaha :D rozbawiło mnie to, we Włoszech na pewno nie chodzi się nago, więc prawie trafili.

      Usuń
  2. Taka część blogosfery faktycznie istnieje, ale należy jej unikać i przebywać w takich miejscach, w których wartościowi ludzie tworzą wartościową treść. :) Statystyki są ważne, ale wolę jednego zaangażowanego czytelnika, który napisze do mnie maila niż dziesięciu, którzy napiszą komentarz "fajny blog, wpadnij na mój". Eee, nie, nie wpadnę. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko coraz ciężej trafić na te perełki :P

      Usuń
  3. Coś w tym jest co piszesz. Zgadzam się z przedmówczynią wyżej. :)
    Post krótki ale konkretny i treściwy. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. No smutna, smutna. Ale dobrze, że jest garstka bloggerów, którzy niepoprawnie idą pod prąd i zawsze są w stanie wyrazić swoje zdanie. Jakkolwiek bardzo nie odbiegałoby od ogólnie przyjętej "prawdy".
    To tylko chyba trzyma jeszcze ten światek w pionie. Bo tak to sodoma i gomora... ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. I love your blog!
    Do you want to support each other's blog by following each other?:) Please let me know if you do so I can follow you right back x

    xoxo, Nastya

    MY BLOG NASTYA DEUTSCH
    INSTAGRAM

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak ja lubię czytać twoje posty :D Serio uwielbiam twój styl pisania!

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobrze piszesz. Nie lubię tego "follow za follow" - wkurza mnie to w blogosferze, a co do czasu - oj sama się na tym złapałam, chciałabym częściej pisać, a przez to, że jestem nowa w pracy to robię za zaprzeproszeniem przydupasa, który robi nadgodziny i dokumenty za innych to nawet nie czuje się w humorze aby pisać. Według mnie bardzo ważny jest "content" i pewność co do contentu - jak już coś reklamować to wiedzieć co i nie wciskać bujdę, ostatnio dostałam maila, żebym zareklamowała stronę z suplementami - nie wierzę w takie cuda i nie chcę aby ktoś czytał nie tylko u mnie, ale i u innych, że jak zjesz kilogram amfetaminy w formie tabletek, na których nikt nie napisze, że to amfetamina to schudniesz 50 kg. To akurat taki skrajny przykład, ale trzeba mieć swoje granice i trzeba patrzeć na to co się publikuje, bo na blogerach leży taka sama odpowiedzialność jak na wydawcach - treść nie może być szkodliwa.

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetne podsumowanie, niektóre blogi to słupy reklamowe.. :P Denerwuje mnie jeśli ktoś w każdym poście przeprasza i nawet przeprasza że przeprasza. Coraz trudniej znaleźć blogi z pasją, a jeśli ktoś coś reklamuje to powinien robić to subtelnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Niestety nie raz rowniez i ja o tym pisalam jednaj co zrobic? Przeważnie spamuja tak gimby dla ktorych liczą sie liczby a nie ludzie (no bo fejm, wspolpraca itd.).
    Ale prawda jest taka ze nie wszyscy blogerzy należą do kolka wzajemnego lizania dupy. Wiadomo fajnie jest dostac cos od jakiejs firmy jednak to tylko miły dodatek a blogowanie na tym nie polega.

    OdpowiedzUsuń
  10. Najbardziej mnie drażnią posty w których blogerka przeprasza za nieobecność. Dla mnie jest to hobby i publikuję posty gdy mam na to czas i ochotę a mojej krótkiej nieobecności prawie nikt nie zauważy;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Tak to dzisiaj jest. Ale w sumie piszecie o niczym i się ścigacie. Prowadzimy mocno specjalistyczny blog i u nas nie ma tego problemu.

    OdpowiedzUsuń
  12. Trafiłes w sedno. Nie rozumiem takich osób, które oszukują innych a nie cieszą się swoją pasją. Powinno się pisać z sercem, a nie tak jak większość dla współprac lub popularności.

    http://klaudia-modelska.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robią z blogowania przykry obowiązek :D

      Usuń
  13. Temat rzeka, wiele razy poruszany, od kiedy pamiętam ;)
    Ja juz dawno odpowiedzialam sobie na te pytania, jestem w blogosferze dla siebie. Egoistyczne podejście, zaczęłam publikować, gdy potrzebowalam.. i po roku takiego trwania.. nie myślalam, że tak dużo osób tęskni. I pisze, i czeka na obecność. Autentyczność to klucz ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny wpis! Moim zdaniem podstawa to ciekawe teksty i wartość dodana - a nie jedynie lajki, zdjęcia i pieniądze. Trzeba wiedzieć o czym się pisze, mieć czytelnikowi coś do przekazania. To moim zdaniem przepis na udanego bloga - ale jak wiemy wcale nie dość dobry..

    OdpowiedzUsuń
  15. Faktycznie coś w tym jest, mam wrażenie, że niektóre blogi istnieją tylko po to, żeby być słupami reklamowymi. Ja większość propozycji reklam i współprac odrzucam, decyduje się tylko na to co z ręką na sercu sama bym kupiła i poleciła, dlatego mój blog jest wolny od reklam :) No ale wiadomo, każdy ma inne priorytety

    OdpowiedzUsuń
  16. Dobre! Niektóre blogi faktycznie prawie same wpisy reklamowe prezentują. Ja mam jedną współpracę na stałe, kilka razy robiłam coś pojedynczo, ale powiem szczerze, nie zabiegam o to. Nie chcę być słupem reklamowym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko jest dla ludzi, byle z umiarem :)

      Usuń
  17. Wiesz, szczególnie z tym zarabianiem- jest jakiś straszny nacisk. Nawet ludzie, którzy nie prowadzą blogów i rzadko je czytają, gdy wspomnę, że mam bloga, od razu pytają "zarabiasz na nim?". Teraz jak robisz coś tak po prostu, to marnujesz czas, bo przecież hajs musi się zgadzać-.-

    OdpowiedzUsuń
  18. Cóż, ja zaczynając też niestety otarłam się o obsy, no bo jak inaczej, nie wiedziałam, zupełnie nie znałam się na blogach, gdybym wiedziała, że jest ich aż tyle, to w ogóle bym nie założyła swojego (ale z perspektywy czasu dobrze, że nie wiedziałam tego). Teraz wiem, że jeśli robię coś dobrze to ludzie wejdą, choć miłe (najlepiej jeszcze merytorycznie komentarze) jednak dodają pewności, że to co robisz jest dobre. A co jest dla mnie ważne? Ważne jest to, żeby dojrzałe kobiety uwierzyły, że można wyglądać atrakcyjnie w każdym wieku. Ważne jest to, żebyśmy w Polsce zaczęli doceniać potencjał naszego kraju, dlatego lubię pokazywać w tle piękne miejsca i ważne jest dla mnie to, żebyśmy zaczęli myśleć twórczo - jeśli nie masz szalika to pożycz od męża lub chłopaka, jeśli chcesz wyglądać ciekawie przejrzyj szafę babci. To chcę pokazać i to mi sprawia satysfakcję.

    OdpowiedzUsuń
  19. Podoba mi się to porównanie do piaskownicy, bardzo trafne. Ja może zbyt doświadczoną blogerką nie jestem, bo moje blogowanie ma niecałe dwa lata, ale z pewnością wiem już co mnie drażni,np. obs za obs, bzdura, jak mi się coś spodoba, to sama zareaguję, po prostu.

    OdpowiedzUsuń
  20. Zgadzam sie z powyższymi słowami , jestem świeżynka na blogu jednak pomału widzę co sie tu dzieje . Warto pamietać , żeby pisanie sprawiło przyjemność i radość , żebyśmy opisywali to na co mamy ochotę a nie to co jest aktualnie na topie , aby pozyskać obserwatorów . Reasumując bądźmy sobą i róbmy wszystko dla siebie nie pod innych !;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Gdy ktoś wchodzi do mnie na bloga i komentuje to naturalne, że wejdę na jego profil, z ciekawości by zobaczyć kto zainteresował się moją twórczością. Gdy mi się spodoba to również skomentuję. Ale gdy widzę komentarz: Fajny wpis! Zapraszam do mnie! + adres to aż mnie coś strzela. Dopiero zaczynam blogowanie, ale nie piszę pod publikę, piszę dla siebie i to co czuje, co mi przyjdzie do głowy, wyrażam swoje zdanie. Liczą się dla mnie follow'y tylko od osób, które faktycznie są zainteresowane. Puste nic dla mnie nie znaczą. Blogi powinny być +18 ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  22. Trafiłeś w samo sedno. Wszystko ująłeś idealnie. Naprawdę.
    Bardzo mnie drażnią komentarze w stylu "obs za obs", "fajny blog obserwuję mam nadzieję że się odwdzięczysz" to tak samo na Ig "f4f, l4l" i nóż Ci się w kieszeni otwiera :D
    Bloga piszę od niedawna, ale w sumie bardzo się wkręciłam. Robienie fotek sprawia mi niesamowitą przyjemność, pisanie też. Cieszę się na każde miłe słowo, motywuje mnie to do dalszej pracy, tylko czy ludzie faktycznie to czytają? Czy oglądają kolorowe obrazki... Wszystko z pewnością zależy od osoby:) Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń

Zobacz również

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...